Dni miasta – koncertowisko i picie

Muzyka Często małe i duże miasteczka obchodzą swoje święta. Nie ważne, kiedy było tak naprawdę nadane akty założycielskie i kiedy miasto uzyskało prawa miejskie. Zawsze świętuje się latem, czyli wtedy, gdy wielu artystów rusza w trasy koncertowe. To okazja, by ściągnąć do miasta gwiazdę muzyki, to pretekst do organizacji miejskiego święta, a więc koncertu i setek litrów alkoholu do wypicia. Takie imprezy nie wyglądają dobrze. Młodzież i dorośli upici w sztok, a muzyka często jest tylko durnym pretekstem do rozrób. Są i tacy, którzy występu gwiazd nie pamiętają, bo akurat spali gdzieś pod drzewem lub na ławce w ogródku piwnym. W tym wypadku muzyka nie łączy obyczajów. Tutaj wręcz przeciwnie – można mówić o upodleniu. Dlatego też takie święta traktować trzeba z przymrużeniem oka. Ona są potrzebne tylko politykom, którzy upijając swoich wyborców dają im maksymalne zadowolenie, piwem kupują ich głosy.